sobota, 8 lutego 2014

#3

NOTKA OD AUTORKI 
"Nie wiem za dużo o weselach , przepraszam jeżeli coś będzie nie tak :) " 

Beth's POV
Sukienka i obcasy a także welon były już na mnie. Jechaliśmy już przed ołtarz . Nigdy nie byłam tak zdenerwowana wcześniej w życiu. Co będzie jeżeli przewrócę się tuż przed ołtarzem. Byłoby to strasznie żenujące. Mój żołądek kurczył się. Zjadłam rano małą porcję śniadania , ale nie taką która by mnie  zadowoliła. Po prostu potrzebuję perfekcji dzisiejszego dnia. Myślałam o Harry'm i mnie w przyszłości , z dziećmi i dużym domu , dopóki Claire nie powiedziała czegoś.
"Już jesteśmy!" Claire krzyknęła i wysiadła z limuzyny.
Wyszłam z samochodu i zanim się obejrzałam , Claire trzymała już dół mojej sukienki aby się nie zmoczyła.
Poszłyśmy do bocznego wejścia aby nikt nas nie zauważył.
Weszłyśmy do środka i znalazłam mojego tatę.
"Cześć , tatku!" Podbiegłam do niego i zamknęłam w wielkim uścisku.
"Cześć księżniczko. Wyglądasz ślicznie !" Powiedział i zaraz po tym muzyka zaczęła grać.Wiem, że jest to wskazówka abym ruszyła.
"Gotowa?" Zapytał tata
"Tak" Wzięłam głęboki oddech i połączyłam swoje ramię z jego.
Drzwi zostały otwarte a my ruszyliśmy w dół do ołtarza. Popatrzyłam naokoło ołtarza aby zobaczyć wszystkich zgromadzonych. Byłam szczęśliwa , że wszyscy się zjawili. Wreszcie moje oczy skoncentrowały się na jednej rzeczy którą potrzebowałam zobaczyć. Harry. Wyglądał bardzo przystojnie  w garniturze. Sposób , w jaki jego loczki były ułożone sprawił , że uśmiech sam wkradł mi się na usta. Wyglądał , jakby biła od niego tajemnicza aura. Jego oczy błyszczały a jego uśmiech warty miliony dolarów. Ruszyliśmy w dół ołtarza i zatrzymaliśmy się. Tata pocałował mnie w policzek i podał moją dłoń Harry'emu. Wymienili się uśmiechami i zostaliśmy razem, zwróceni twarzami do siebie.
"Zgromadziliśmy się tu dzisiaj na zawarcie aktu małżeństwa przez Harry'ego i Bethany Styles"
Pastor powiedział , że już czas na nasze przysięgi.
"Harry, obiecuję , że będę najlepszą żoną dla Ciebie, obiecuję , że zawsze będę stała obok ciebie i pomagała we wszystkim, kocham cię najbardziej na świecie . Mam nadzieję , że założymy wkrótce rodzinę i będziemy razem patrzeć jak nasze pociechy rosną . Chcę pamiętać każdą chwilę spędzoną z tobą. Ponieważ za każdym razem kiedy jestem z tobą czuję się spełniona. Kocham Cię ponad wszystko." Spuszczam policzki w dół . Nie będę płakać na własnym ślubie.
Harry podniósł moją głowę i uśmiechnął się. Odwzajemniam uśmiech i wypuszczam na wierzch resztę łez. Teraz kolej Harry'ego aby powiedział swoją przysięgę.
"Moment w którym moje oczy skierowane są na ciebie Beth , wiem że jesteś jedyną. Moment kiedy siadasz naprzeciwko mnie gdy oglądamy filmy , wiem że jesteś jedyną dla mnie. Obiecuję ci , na wszystko co mam , że będę wiernym mężem dla ciebie. Obiecuję zawsze być przy tobie , niezależnie co się stanie. Obiecuję być tutaj dla przyszłości naszych dzieci i być tutaj dla Ciebie. Nie mogę się doczekać naszego życia. Kocham Cię Bethany , najbardziej na świecie. I kiedy będziemy mieli dzieci , wystartujemy z nowym życiem." Jego oczy były zaszklone i wiedziałam , że w każdym momencie może się rozpłakać. Wzięłam jego dłoń w swoją i potarłam jego kłykcie aby go uspokoić.
"Czy ktokolwiek ma obrączki?" Zapytał pastor.
"Tak, ja mam" Powiedziała Claire , podając mu je.
"Czy ty, Harry Styles bierzesz sobie za żonę Bethany Ford i ślubujesz , że będziesz przy niej na dobre i na złe , w zdrowiu i chorobie ?
"Tak" Harry wziął mój pierścionek i włożył mi go na palec.
"Czy ty, Bethany Ford , bierzesz sobie Harry'ego Stylesa za męża , na dobre i na złe , w zdrowiu i chorobie? "Tak" Włożyłam obrączkę na palec Harry'ego.
"Za mocą którą mnie obdarowano , mianuję Was mężem i żoną. Możecie się pocałować" Powiedział pastor i zamknął księgę.
Wszyscy obecni wstali i zaczęli klaskać.
"Chodź tutaj ! " Pociągnęłam Harry'ego za garnitur i pocałowałam go.
"Mmmm.." Wymruczał w pocałunku
Odsunęłam się od niego. "Nie teraz" szepnęłam.
Wziął moją rękę i poprowadził w dół ołtarza. Wyszliśmy z ołtarza i pierwsze co ujrzeliśmy to aparaty paparazzi.
"Cholera."
"Chodźmy stąd."
Ruszyliśmy do naszej limuzyny. Ci głupi paparazzi są po prostu wszędzie!
"Pięknie wyglądasz" powiedział Harry
"Dziękuję. Nadal nie mogę uwierzyć , że jesteśmy małżeństwem." odpowiedziałam zamyślona.Nigdy , nawet za milion lat nie pomyślałabym że będę tą jedyną Harry'ego Stylesa.
"Wiem. Chodźmy na imprezę , możemy mieć trochę zabawy " powiedział i uśmiech pojawił się na jego twarzy.

~*~

Pozwól , że skrócę tą długą historię. Impreza wyszła cudownie! Wszystko było , tak jak zaplanowałam. Obowiązujące kolory to lekki fiolet i kremowy. Harry nie miał nic do powiedzenia. Tylko ja . Wszyscy, których widziałam przed ołtarzem pojawili się. Wypatrzyłam kilkoro moich przyjaciół. Miło było się z nimi spotkać. Teraz czas , abym i ja i Harry zatańczyli razem.
Chwycił moją rękę i poprowadził na parkiet w rytmie piosenki " Kiss me " Eda Sheerana (KLIK) .
Położył swoje dłonie na moich biodrach ,owijam je wokół jego szyi , kołyszemy się w rytm piosenki i podtrzymujemy małą rozmowę.
"Zadowolona z przyjęcia? " Zapytał
"Oczywiście ! Jest tak jak zaplanowałam" Odpowiadam mu na pytanie.
Uśmiechnął się i nadal kołysaliśmy się razem.
Położyłam swoją głowę na jego ramieniu i trzymałam go blisko siebie (O.O XD)*
Nie rozmawialiśmy za dużo.
"Kocham cię , Bethany Styles" Wyszeptał mi do ucha
"Też Cię kocham , Harry " Odwróciłam głowę i pocałowałam go w policzek.
Przez resztę piosenek , Harry śpiewał mi teksty piosenek do ucha , kojąc mnie.
Szalona jest myśl , że gdzieś tam , na świecie jest twoja bratnia dusza.
Czasem masz okazję poznać ją , lecz czasem przechodzi obok ciebie i nawet tego nie wiesz. Znalazłam swoją bratnią duszę. Jedno czego pragnę to być z nim wieczność. Jestem szczęśliwa , że poznałam Harry'ego. Jest zaginionym puzzlem w mojej układance , którego nareszcie odnalazłam i moje puzzle są kompletne. Kompletuje mnie w każdy możliwy sposób. Jestem w nim zakochana i nie chcę kochać nikogo innego chyba , że byłby to on i tylko on.
Muzyka przestaje grać , kiedy ludzie zaczynają klaskać. Oddaliłam się troszeczkę od Harry'ego a on pogłaskał mój policzek.
Patrzył na mnie swoimi szmaragdowymi oczami i nie potrzebowałam pomocy w uśmiechnięciu się. Schylił się i obdarował mnie słodkim , delikatnym całusem. Próbowałam przedłużyć pocałunek, lecz on odsunął się za szybko . Bezczelny drań ! Przewidział co próbowałam zrobić. Przygryzłam swoją wargę , a on roześmiał się , wziął moją rękę i wyprowadził nas z parkietu.
CZYTASZ = KOMENTUJESZ :)

1 komentarz: